Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nietypowe okazje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nietypowe okazje. Pokaż wszystkie posty

28 stycznia 2019

Okolicznościowe

 Te kartki robiłam jeszcze w 2018 roku. Odnalezione w zakamarkach telefonu komórkowego. 

Z okazji przejścia na emeryturę



Z okazji zdobycia kolejnego stopnia wojskowego. 


29 listopada 2015

Rowerowo na emeryturze

Ten rower widzieliście już w wersji ślubnej i urodzinowej. 

Kartka dla Pani bankowca, zamawiająca prosiła o jakąś aluzje do tego zawodu.
Myślę, że sprostałam wyzwaniu. 

Zdjęcie robione niestety komórką, więc wybaczcie koszmarną jakość.



7 października 2015

Dla pielęgniarek

Dostałam zamówienie na kartki dla pielęgniarek, które obroniły swoje tytuły naukowe. 
Postanowiłam, że zainwestuję w wykrojniki, no dobra miałam pretekst, by kupić sobie nowe;).
Jednych cieszy kolejna para butów, czy torebka, a mnie cieszą nowe wykrojniki;).
 

25 lutego 2015

Się bronią...

Kolejna kartka dla świeżo upieczonego inżyniera tym razem elektrotechnika.



23 lutego 2015

Dla Pani Inżynier Architekt;)

Gratulacyjna w "jagodowym" kolorze;)


13 stycznia 2015

Podziękowania...

... w formie kartki A5, bo na mniejszej nie sposób było zmieścić wszystkiego co chcemy przekazać...


Pudełko do kompletu

13 października 2014

Dla nauczycieli

Po raz pierwszy robiłam kartki z takiej okazji. 
Poszło wyjątkowo sprawnie, dzięki Novince i jej digi stemplom.

Dwie dla pań, jedna dla pana (pasjonata militariów;)). 




3 grudnia 2013

Papierowy koszyczek

Zrobiony wg tego tutorialu, w podziękowaniu za miłą współpracę. "Wypchany cukierasami".







Słodki upominek

Pamiętacie jeszcze Pudełeczka z długim wpisem? Wczoraj poczyniłam kolejne, coś czuję, że na tym się nie skończy. 
Są bardzo proste w wykonaniu, jedynie wstążki trudno niekiedy okiełznać ;)







10 listopada 2013

Pudełeczka z długim wpisem

Mogę publicznie podzielić się moimi ostatnimi wytworami, ostrzegam oprócz sterty zdjęć będzie długi, specyficzny jak na mnie wpis, wręcz bardzo osobisty. Jeśli nie masz ochoty czytać przejdź od razu do oglądania. 

Dziewięć miesięcy temu dostałam od losu przemiły prezent, dane mi było poznać kilkanaście fantastycznych ludzi. Nie było by w tym nic specjalnego, gdyby nie to, że dzięki nim udało mi się także, a może przede wszystkim głębiej poznać samą siebie. Zabrzmiało to strasznie wyniośle - ostrzegałam będzie osobiście. ;)

Po tych miesiącach wspólnej przeprawy przez najróżniejsze doświadczenia przyszedł czas pożegnań. 
Długo myślałam jak symbolicznie "się rozstać" i podziękować za wspólnie spędzone chwile. 
Oni we większości znali moje hobby, niektórzy nawet podglądają bloga, więc musiałam coś dla nich wyscrapować. Nie byłabym sobą gdybym tego nie zrobiła. 

Skąd pomysł akurat na pudełka?
Przyznam się, że po raz pierwszy zobaczyłam je na blogu Hogaty i od razu zaczęłam szukać tutorialu. Samo pudełko w wykonaniu okazało się bardzo proste. Wykorzystany cytat uznałam za bardzo uniwersalny, a zarazem pasujący do tego czym żyliśmy przez te dziewięć miesięcy. Pudełka są w różnych tonacjach i kolorach, to też celowy zabieg, bo każdy z obdarowanych jest inny i niepowtarzalny, po prostu wyjątkowy. Środek oczywiście wypełniłam cukierkami (przecież pustego nie dam).

Dziękuję raz jeszcze ZIELONYM, MIĘTOWYM, TRENEROM :)

Agnieszce, Sylwi, Pawłowi, Karolinie, Paulinie, Zbyszkowi, Agnieszce, Asi, Edycie, Aśce, Sylwi, Gosi, Iwonce, Marcie, Dzidkowi

A teraz obiecana seria zdjęć, może wytrzymacie. ;)